Halford
McKinder w swojej pracy: "Geograficznej osi historii politycznej"
z 1904 roku stwierdził, że wiek XX rozpoczął się od zagrożenia euroazjatyckiego.
Dziś możemy również powiedzieć, że wiek XX kończy się również tym zagrożeniem.
Nadal trwa walka gospodarczo - polityczna pomiędzy Ameryką a Japonią,
Europą a Bardzo Dalekim Wschodem.
Główną rolę
w tych walkach odgrywa, tak samo jak wiek temu, Wielka Brytania.
Na początku
wieku owe konflikty skończyły się dla USA tragicznie - serią zamachów na
amerykańskich prezydentów. W wyniku tego Brytyjczycy przejęli bardzo znaczące
wpływy w Stanach Zjednoczonych. Momentem przełomowym był zamach na prezydenta
McKinleya w 1901 roku. Zabicie McKinleya utorowało drogę brytyjskiej marionetce,
suchotnikowi Theodorowi Rooseveltowi. Kierując Rooseveltem Brytyjczycy
skusili Japończyków do zawarcia sojuszu anglo-japońskiego w 1902 roku,
a następnie wmanewrowali Japonię w konflikt z Rosję w 1904 roku, który
skończył się w 1905 roku szokującą klęską militarną Rosji. Japonia za to
zwycięstwo zapłaciła niemal załamaniem gospodarczym.
Niemal
identycznie postąpili z Francją zawierając z nią Entente Cordiale,
którego pierwszym owocem był zamach w Serbii w 1903 roku i osadzenie na
tronie wojowniczej rodziny Karadgeorgewiczów. Reszty dopełnił zamach na
arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie w 1914 roku dokonany przez
Gavrilo Principa, członka Czarnej Ręki. Tak oto Wielka Brytania doprowadziła
do wybuchu kolejnego konfliktu, tym razem na skalę światową. Dewiza polityków
Wielkiej Brytanii brzmiała: "Dziel i rządź". Ta zasada postępowania Brytyjczyków
odnosiła się również w stosunku do Niemiec.
Teraz
sytuacja się powtórzyła. To Brytyjczycy głośniej niż ktokolwiek domagają
się dalszego rozszerzenia NATO na wschód (cześć ich planu już jest zrealizowana;
Polska, Czechy i Węgry są już w NATO od marca 1999 roku). Główny cel takiego
postępowania to sprowokowanie Rosji do zajęcia antagonistycznej postawy
wobec Zachodu oraz ograniczenie niezależności państw WNP (ten cel też już
został osiągnięty: nastąpiło wyraźne ochłodzenie stosunków Rosja-Zachód,
powstał ZBiR).
To Brytyjczycy
wyparli się głównego udziału Polaków w rozwiązaniu szyfru Enigmy, wyparli
się też polskich pilotów, których osiągnięcia przyczyniły się do wygranej
w Bitwie o Anglię. To Brytyjczycy spalili wszystkie dokumenty zaświadczające
o tym, że praca brytyjskiego wywiadu oparta była w ponad 70% na pracy polskiego
wywiadu, polskich agentów i polskich operacjach specjalnych.
Szczęśliwie
chociaż w części łaskawy Bóg ukarał pełnych pychy kłamliwych Angoli. Ich
imperialne zapędy i chęć podporządkowania sobie świata skończyło się tym,
że w wyniku wojny z Niemcami już 6 grudnia 1940 roku wyczerpały się brytyjskie
rezerwy złota i dolarów. Wielka Brytania stała się "bankrutem" tracącym
swoje imperium kolonialne. Przewodnią rolę miały teraz odegrać Sowiety
i Stany Zjednoczone. Utrata imperium i przewodniej roli w świecie jest
jednak za małą karą w stosunku do m.in. nieżyjącego już starego alkoholika,
zbrodniarza wojennego Winstona Churchilla, odpowiedzialnego za śmierć dziesiątków
tysięcy cywilnej ludności (wystarczy wspomnieć Drezno), a przede
wszystkim odpowiedzialnego za zbrodnię polityczną, jaką było zamordowanie
generała Władysława Sikorskiego, szefa rządu Rzeczpospolitej Polskiej na
Obczyźnie, Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, wielkiego
patrioty i polityka traktującego sprawy suwerenności Polski za nadrzędne.
Brytyjskie dokumenty dotyczące
katastrofy zostały utajnione na 50 lat. Po 50 latach przeglądająca je Margaret
Thatcher przedłużyła okres tajności o kolejne 50 lat!!! Pamiętajmy, że
tam gdzie ma miejsce gwałtowna śmierć wysoko postawionego polityka, należy
zapomnieć o przypadku. Był to dobrze zaplanowany zamach. Sikorski miał
wysokie notowania, ale był niewygodny, gdyż jego osoba przeszkadzała Brytyjczykom
w przygotowaniach do zawarcia porozumienia w Teheranie. Zaraz po
jego śmierci miały miejsce ważne dla przyszłości Polski wydarzenia: Konferencja
w Teheranie, gdzie bez nas narysowano powojenne granice Polski (efekt widać
dzisiaj doskonale: rdzennie polskie obszary zostały oddane ZSRS), a w dwa
lata później w Jałcie pijaczyna Churchill z cherlawym Rooseveltem sprzedali
nas i pół Europy w niewolę Stalinowi.
Jest pewne,
że generał Sikorski przeciwstawiłby się zdecydowanie takim traktatom. Śmierć
gen. Sikorskiego była bardzo nie na rękę Niemcom i korzystając z istniejących
dowodów można wykluczyć ich udział w przygotowaniu zamachu i jego realizacji.
Winston Churchill nie krył się ze swoim negatywnym stosunkiem do Generała.
Jeszcze w kwietniu 1943 roku pisał do Stalina: "Sikorski jest daleko
nie tą osobą, którą Pan lub my moglibyśmy wykorzystać do wspólnych celów".
Tego,
jak było naprawdę, być może już nigdy się nie dowiemy.
Bóg ukaże
Anglię za wszystkie jej zbrodnie i kłamstwa.
Major
Derlin 01/2000
|