POLSCY OFICEROWIE
ELITA
WOJSKA POLSKIEGO?
Może przesadzam, ale ile razy widzę polskich wyższych
oficerów stojących obok ich zachodnich (teraz natowskich) kolegów odnoszę
wrażenie, że to ciecie. Nie uważacie, że wyglądają jak giermkowie przy
swoich rycerzach? Jak Sancho Pansa przy Błędnym Rycerzu.
Jak stary
Wartburg przy Alfa Romeo.
Jak dworzec
autobusowy w Łęczycy przy Porcie Lotniczym Okęcie. Polscy oficerowie. Elita.
Skołtunione przydługie włosy zakręcające nad karkiem i zachodzące na uszy.
Żołnierz
powinien być przystrzyżony krótko, obojętnie czy to szeregowiec, podoficer,
czy oficer. Moje hasło: "żołnierz krótko przystrzyżony jest jak nowo
narodzony". Zdrowiej tak i higieniczniej. Żołnierze zasadniczej służby
wojskowej hodują długie grzywy pod beretami, by potem na przepustce przy
dźwiękach disco-polo szaleć na wiejskiej potańcówie.
W armii
amerykańskiej (o której akurat nie mama wysokiego zdania), czy też w Legii
Cudzoziemskiej, nie ma oficera któryby nosił długie włosy nad uszami. Żołnierz,
który jest krótko obcięty od razu wygląda postawniej i surowiej. Poza tym
oficerowie amerykańscy, czy z innych państw NATO są wysportowani, szczupli,
promieniejący zdrowiem.
W Polsce
oficer, szczególnie generał, wygląda tak: gruby, z fałdami tłuszczu na
brzuchu, lekką zadyszką, beretem założonym jak u pijanego grzybiarza. Zdarza
się też chudy jak szczap z wąsami jak u Zagłoby albo okularami w oprawkach
a'la późny Gierek, z twarzą bladą jak u przodującego młynarza-albinosa,
chorego na białaczkę i dorabiającego malowaniami sufitów.
Moim zdaniem
to przejaw braku szacunku dla oficerskiego stopnia i munduru, rzecz niedopuszczalna
u przedwojennych oficerów, dbających o nienaganny wygląd i maniery. Jakby
rzekłby mój świętej pamięci dziadek, przedwojenny oficer, żołnierz taki
powinien sobie palnąć w łeb, a najlepiej utopić się, żeby państwo miało
mniej kłopotu z pogrzebem.
Już widzę
te oburzone twarze byłych oficerów LWP i obecnego WP.
Odpowiem
krótko.
Mam to
w dupie.
PALIVEC
("Palivec znany był grubianin, co drugie jego słowo było dupa albo gówno"
-
Jarosław Haszek "Przygody Dobrego Wojaka Szwejka")
www.greendevils.pl