Do podjęcia tematu falerystyki marynistycznej zachęciła mnie niepospolita
uroda odznak morskich, które licznie zaczęły się pojawiać w momencie, gdy
dojrzałem do ograniczenia swojej zbyt rozbudowanej kolekcji. Posiadając
już ponad 5 tysięcy polskich odznak i oznak wojskowych bitych w metalu
i nie mogąc już nastarczyć środków na zdobywanie coraz to nowych okazów,
stanąłem przed dylematem jakie odznaki zbierać a z których zrezygnować.
Przemiany strukturalne i ideowe w Wojsku Polskim III Rzeczpospolitej powodowały,
że nawet niewielkie jednostki czy pododdziały emitowały swoje odznaki -
co w LWP nie miało miejsca - a te które miały poprzednio tylko niepozorne
blaszki, dorabiały się pięknych odznak wzorowanych na tradycjach II Rzeczpospolitej
lub Poslkich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Jako lotnik pozostawiłem w zbiorze
odznaki lotnicze, które stanowiły bez mała połowę kolekcji, i morskie ponieważ
mają z lotniczymi podzbiór wspólny - odznaki Lotnictwa Marynarki Wojennej.
Zrezygnowałem z odznak Wojsk Lądowych, Szkolnictwa Wojskowego i organizacji
paramilitarnych. Ponieważ zainteresowanie literaturą falerystyczną wśród
kolekcjonerów jest obecnie bardzo duże, postanowiłem udostępnić swoje zbiory
szerokim kręgom zainteresowanych.
Na tle całej armii odznaki okrętów prezentują się najbardziej okazale a
liczebność naszej Floty dawała nadzieję, że uda mi się zaprezentować w
miarę kompletny zbiór postanowiłem więc, że tematem pierwszej mojej kolorowej
publikacji będzie falerystyka marynistyczna. Odznaki uzupełniałem dwa lata.
Udało mi się z pomocą kolegów udokumentować ponad trzysta odznak. Niektóre
w kilku odmianach. Wiele odmian niewiele się różniących pominąłem. Trudności
nastręczał mi brak literatury źródłowej. Dotychczas wycinkowe informacje
o odznakach morskich można było spotkać w miesięczniku Marynarki Wojennej
"Bandera". Redaktor naczelny "Bandery" komandor Józef Wąsiewski
opublikował
książkę o odznakach Ligi Morskiej więc postanowiłem na tym polu z nim nie
konkurować. Dość dobrze opisano też orzełki marynarskie - między innymi
w kwartalniku "Mundur i broń" (Wydawnictwo WOLF Warszawa) więc i ten temat
pozostawiłem kolegom specjalizującym się w zbieraniu orzełków. Sporo napisano
już o oznakach specjalności, banderkach, a nawet klamrach od pasów i kordzikach
marynarskich... Skupiłem się więc na odznakach pełniących dotąd jedynie
rolę ozdobnika publikacji i jednostkach wojskowych jak "Patroni Jednostek
Wojska Polskiego" praca zbiorowa, Bellona, Warszawa 1998 czy Kalendarium
Dziejów Polskiej Marynarki Wojennej, 1918-1993 (Wydawnictwo Dowództwa Marynarki
Wojennej, Gdynia 1997) czy też wyrywkowo opisanych w książce Sawickiego,
Waszkiewicza i Wielechowskiego "Mundur i odznaki Wojska Polskiego - czas
przemian", Bellona, Warszawa 1997.
Postanowiłem pokazać szerszym rzeszom kolekcjonerów metalowe odznaki morskie
ale nie tylko okrętów czy jednostek wchodzących w skład Marynarki Wojennej.
Uznałem, że warte prezentacji są też odznaki jednostek Obrony Wybrzeża,
Morskich oddziałów Straży Granicznej oraz organizacji i stowarzyszeń działających
w szeroko rozumianym środowisku Marynarki Wojennej. Wiadomości o starszych
odznakach czerpałem z katalogu płk. Mieczysława Wełny z wrocławskiego Muzeum
Sztuki Medalierskiej "Odznaki i oznaki Ludowego Wojska Polskiego", Ossolineum,
Wrocław 1989 oraz z katalogu zbioru Janusza Szczepańca, wydanego własnym
staraniem autora, Gdańsk 1992. Nowsze odznaki zebrałem i opisałem przy
pomocy kolegów z Klubu Kolekcjonerów Lotniczych działającego przy Klubie
Garnizonowym w Poznaniu i z Klubu Kolekcjonerów im. Zawiszy Czarnego działającego
przy Klubie Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy. Chciałbym w tym
miejscu im wszystkim serdecznie podziękować.
Jednocześnie jestem świadomy faktu, że na pewno nie dotarłem do wszystkich
odznak które zmieściłyby się w tak obranych ramach oraz, że mogłem przedstawić
niektóre dane nieprecyzyjnie. Z góry bardzo przepraszam i zapewniam, że
będę wdzięczny za wszelkie uwagi i uzupełnienia. O ile ta publikacja spotka
się z zainteresowaniem obiecuję nie poprzestawać na marynistyce i poświęcić
się następnie tematyce falerystyki lotniczej.
Andrzej
Dominik Ohde