TERMOWIZORY |

Detektory urządzeń termowizyjnych muszą być jednak chłodzone. Detektory z zakresu 3-5 mikrometrów pracują w temperaturze poniżej 200 stopni Kelvina (chłodzenie termoelektryczne), a z zakresu 8-12 mikrometrów w temperaturze nie wyższej niż 80 K (dla detektorów opartych na antymonku indu, tellurku kadmowo-rtęciowym i tellurku cynowo-ołowiowym jest to temperatura 77 K, a dla germanowo-rtęciowych 26 K). Detektory z drugiego zakresu są na ogół chłodzone w urządzeniach wykorzystujących rozprężanie gazu (w obiegu zamkniętym Stirlinga lub otwartym).
Niestety ze względu na większą długość fali, rozdzielczość kątowa (dyfrakcyjna) tego typu urządzeń nie dorównuje rozdzielczyści aparatury zakresu promieniowania widzialnego. Jest ona mniejsza o około jeden rząd wielkości.

Zasięg obserwacji termowizorów zainstalowanych na czołgach i śmigłowcach wynosi do 3500 metrów. Jednak identyfikacja celu (tzn. określenie jego rodzaju) jest możliwa do 2000 metrów. Tym samym może być w pełni wykorzystany skuteczny zasięg armaty czołgowej i przeciwpancernych pocisków kierowanych. Trudności występują jednak w określeniu "swój-obcy", ponieważ "obrazy" wozów bojowych nie dają możliwości ich identyfikacji. Wykorzystywanie podczas obserwacji wzrokowej do identyfikacji wozów bojowych wyróżniające je charakterystyczne elementy budowy (sylwetki), w technice termowizyjnej nie mogą być przydatne. Załogi (obsługi) muszą być szkolone za pomocą przezroczy w zakresie "obrazów cieplnych" poszczególnych pojazdów.
Ten niedostatek termowizorów może prowadzić -według zachodnich specjalistów wojskowych -do wyposażenia wozów bojowych w urządzenia rozpoznawcze "swój-obcy". W celu maskowania pojazdów przed termowizorami, rozpoczęto prace nad sztuczną mgłą, działającą w odpowiednim paśmie fal oraz nad ekranami tłumiącymi lub zmieniającymi kierunek promieniowania cieplnego.
Przewaga termowizorów nad urządzeniami poprzedniej generacji polega przede wszystkim na znacznie większej czułości, rzędu 0,1-0,2 Kelvina. Powstała w związku z tym możliwość wykrywania celów zamaskowanych (np. roślinnością), ponieważ bardzo trudno jest ograniczyć emisję ciepła, aby różnice temperatur między zamaskowanym obiektem a otoczeniem nie przekraczały wymienionych wartości. Zamaskowany np. czołg zdradza więc już nie tylko gorący silnik czy lufa armaty po strzale, lecz także ciepły układ jezdny (głównie amortyzatory) czy nawet promieniowanie podczerwone emitowane przez znajdującą się wewnątrz załogę.
Dynamiczny rozwój urządzeń rozpoznawania termowizyjnego w ostatnich latach, wynika z: